wtorek, 13 sierpnia 2013

Ziele życia w natarciu....


      "Ziele życia” zawładnęło naszą klatką schodową. W końcu znalazłam roślinę, która rośnie jak szalona w warunkach ograniczonego dostępu światła. Ziele rozrasta się niemal z dnia na dzień owijając się wokół białej kraty. Postanowiłam  dokupić zioła wszelkie, dla przyjemności domowników i ładnych zapachów jakie daje tymianek, mięta, bazylia….
W pobliskim sklepie zrobiliśmy zakupy ziołowe, dorzuciliśmy jeszcze białą skrzynkę i wiaderko w kolorze wanilii. Wróciliśmy pachnącym w środku samochodem patrząc z niepokojem jak szybko kończy się sierpniowy dzień…
P.S Duszony dorsz ze świeżym tymiankiem stał się ostatnim przebojem domowym.
W trakcie zakupów
Tak szybko kończy się już dzień. Wracamy około 19 godziny...
                                               A tu już mięta i tymianek na oknie kuchni.
 
 





 

niedziela, 11 sierpnia 2013

Rowerem w zieleń


Wyruszyliśmy na rowerową wycieczkę, a z nami prawie całe miasto…..Dzieci dzielenie stawiały czoła napotykanym, pędzącym dorosłym omijając ich sprytnie. A wokół sielsko, zielono, anielsko….


sobota, 10 sierpnia 2013

Perfumy z limonką


        „Mocno wdychamy wilgotne, podeszczowe powietrze”-komenderowała nami Córka.Grzecznie robiliśmy głębokie wdechy, czując jednocześnie  zapach jesiennych liści, nieuchronną zapowiedź jesieni. A potem wędrując wzdłuż rzeki, Dzieci zbierały łąkowe kwiatki z myślą o stworzeniu  własnych perfum. Szczegółowo rozważały wszelkie sposoby wydobycia zapachu z kwiatów dopytując o możliwość wykorzystania tłuczka do ziemniaków. Bardzo ich zmartwiło, gdy okazało się że nie ma  w domu pustego flakonu po perfumach, który można wykorzystać dla łąkowego aromatu…Ostatecznie Dzieci stwierdziły, że płatki kwiatów wymieszają z z wodą do picia o smaku limonki i powinno to wystarczyć dla zachowania autorskiej mieszanki perfumowej.
Spacer nad rzeką trwał ponad trzy godziny, gdyż nadwodni zbieracze wkładali dużo wysiłku w wynajdywanie ciekawych kolorystycznie i zapachowo roślinek…
 
Zdjęcia z dzisiejszego spaceru



 

piątek, 9 sierpnia 2013

Letnia szarość


Dzisiaj szary, deszczowy dzień. Trochę wytchnienia po upalnych, sierpniowych chwilach. I tak mało czasu dla Dzieci, dzisiaj bardzo mało…I w dodatku nie mogę sobie poradzić z "brykającymi" po blogu zdjęciami, ustawienie ich we właściwej kolejności, wielkości wymyka mi się...






czwartek, 8 sierpnia 2013

Gorące dni


     Temperatury lata doprowadzają do wrzenia dzień cały. Dzieci grają w chińczyka, słuchają bajek w radiu, oglądają filmy, bawią się w rycerzy… Gdy zbliża się wieczór z zadowoleniem obserwujemy chowające się słońce. Jest szansa, że temperatura obniży się i wyruszymy nad rzekę…A wcześniej zaglądamy jeszcze do wakacyjnych zdjęć z Litwy szukając w nich błękitnej przestrzeni wytchnienia…


Koniec dnia, widok z tarasu naszego wakacyjnego pokoju.






 

środa, 7 sierpnia 2013

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Landrynkowe, różowe, fioletowe...


    Pierwsze tego lata były białe, potem pomarańczowe niczym galaretka owocowa, a dzisiaj różowe. Znajomy gdy zobaczył je na stole w kuchni nie wierzył, że są prawdziwe. Mieczyki czy też inaczej gladiole z mojego targu są zawsze piękne…Kwiaty dostojne, eleganckie, zaskakujące barwą i kształtem.