środa, 10 sierpnia 2016

cuda

    Cuda, cuda ukryte w podwórkach kamienic. Takie właśnie znaleźliśmy z przyjaciółmi, którzy przylecieli z Afryki. I wracaliśmy tam z kolejnymi gośćmi naszymi z zadowoleniem stwierdzając, że nastrojowi tajemniczego ogrodu uległ nawet Junior....A tarta cytrynowa była wyśmienita...





 

wtorek, 9 sierpnia 2016

Pożyczalscy są wśród nas?

    Na działce Córka znalazła swoją książkę o Pożyczalskich. Wertowała, czytała ją starannie, a wieczorem zaczęła swoje konstrukcje. Na kawałku drewna przywiezionego z wakacji nad morzem powstał mały pokoik. Na stoliczku leżało małe ciasteczko, które kolejnego dnia zostało schwytane przez Juniora, a niestety nie przez Pożyczalskich.....





niedziela, 24 lipca 2016

Lazur

  Nasz domek na działce miał być poddany remontowi. Ekipa zmroziła nas swoją zastanawiającą wyceną i na razie urzędujemy w starym domku. Tak więc postanowiłam pomalować największą ścianę w czym z wyraźną werwą pomagał mi Junior. W zasadzie nie udało mi się dokończyć malowanek, gdyż Synek absolutnie i bezwzględnie chciał mi we wszystkim pomagać. 




 

środa, 20 lipca 2016

Star Wars w lesie

Jadąc wzdłuż morza skręciliśmy w kierunku wskazanym przez znak. Znak informował o atrakcji turystycznej. Wjechaliśmy w las. Po kilku minutach zobaczyliśmy opuszczone, zdewastowane bloki mieszkalne. Kiedyś było tu  miasteczko. Jechaliśmy dalej. Z perspektywy drogi zobaczyliśmy wyłaniający się za drzew ogromny spodek. Jechaliśmy coraz szybciej, a obiekt rósł, rósł. Dzieci stwierdziły, że to wygląda jak Gwiazda Śmierci ze Star Wars.....A to był piąty co do wielkości radar na świecie. Teraz podobno spełnia jedynie funkcje astronomiczne....po wyprowadzce Rosjan.




środa, 13 lipca 2016

Kuldyga

"Kuldyga to miejsce pokochane przez filmowców łotewskich". Przeczytaliśmy to zdanie w naszym przewodniku i postanowiliśmy odwiedzić to pobliskie miasteczko. A tam czekał na nas najdłuższy wodospad w Europie. Piękne, widowiskowe miejsce w pobliżu którego obserwowaliśmy czaple. A w pobliżu malutki, zadbany park pełen kaczek i innego ptactwa. Miasteczko rzeczywiście czarowne...







 

poniedziałek, 11 lipca 2016

Raj nad morzem

Plaża w Ventpils to jeden wielki plac zabaw. Zabawki zrobione są z drewna, grubych sznurów, a tam gdzie jest to konieczne z metalu. Równoważnie, huśtawki, konstrukcje sznurowe do wspinaczek.....to wyposażenie godne miasta przedstawiającego się jako miasto dla Rodzin z Dziećmi. 
W parku koło plaży ozdobionego ogroooomnymi kotwicami wkomponowano kilka placów zabaw. Nasze Dzieci były zachwycone możliwością wspinania się po drewnianej palmie z nacięciami zwieńczonej ażurowymi, metalowymi liśćmi. Entuzjazm wzbudziły też przyrządy do ćwiczeń, ścianki do wspinaczki czy wiszące mosty. Sam park połączony był też z muzeum morskim na które składała się m.i.n. ekspozycja starych łodzi. 
Ale takich fantastycznych placów zabaw jest w mieście kilka. W pobliskim parku zachwyciły nas zabawki-elementy z łotewskiej bajki. Ogromny kapelusz służył jako miejsce wspinaczki, przeogromny but to poligon szaleństwa i brawury, ogromny, żółty motek wełny okazał się dla niektórych twierdzą nie do zdobycia....W tym samym parku Starszaki znalazły plac  dla siebie. Ogromne, piękne owady dawały możliwość skomplikowanych ewolucji, wspinaczek, szalonych zjazdów. Świetna biedronka, niesamowity konik polny czy  stado pająków pięknie prezentowały się na oczywiście  idealnie ściętej trawie parku. 
Dzieci koniecznie chcą tu wrócić za rok:)