wtorek, 21 maja 2013

Samolotem, łódką...


     Temat wakacji zbliża się. Samolot w domu już się pojawił. Tłoku w nim jeszcze nie ma, ale kierunki lotu są już omówione. Córeczka wybiera się na Hawaje, a Synek do Afryki. Jak sadzę niedługo będę musiała kupić bilety od domowego sprzedawcy.
Pomarańczowy, ekologiczny samolot można podobno przerobić na łódkę, ale czy dopłynie do Afryki?

poniedziałek, 20 maja 2013

Kolekcja wrażeń


Wiele wrażeń i zdarzeń miało miejsce ostatnio…
A tu ogród, który odwiedziły Dzieci i w  zachwycie biegały po alejkach zielonej przestrzeni z dzieciństwa.




piątek, 17 maja 2013

Maki


Dzisiaj na rynku widziałam ogromne maki do posadzenia w ogrodzie. Czerwono-różowe kwiaty wyglądały fantastycznie i surrealistycznie. Rozglądałam się za elfami, które na pewno z nich wyleciały na chwilę…

 

 

czwartek, 16 maja 2013

Marzenia na moście


  Na kartce papieru Córeczka spisała swoje marzenia. Na pierwszym miejscu: ”nurkowanie na Hawajach (przez cały rok)”- adnotacja w nawiasie rozczuliła mnie…A potem długi opis domku na własnym drzewie, we własnym ogródku.
Lista marzeń Synka została pusta, nie mógł się zdecydować…
Nurkowanie Córeczki musi się na razie ograniczyć do pobliskiego basenu, a domek na drzewie powstał z lego i jest prototypem w miniaturze…
 
A w ramach spełniania marzeń posadziłam dzisiaj na klatce pnące się rośliny, aby ogród był bliżej nas.
 
A dzisiaj w drodze do szkoły widzieliśmy kogoś z wielkim bukietem balonów. Może spełniał marzenia...




 

środa, 15 maja 2013

Ogród pełen zdarzeń


           Ostatnie różowe płatki magnolii spadły z drzewa kilkanaście dni temu. Park wokół naszej biblioteki zdawał się jednak mieć dla nas kolejne, przyrodnicze niespodzianki….Zachwycił nas dozowaniem swoich atrakcji…Czekamy na dalszy ciąg zielonej opowieści...
 
Widok przez siatkę otaczającą park

W wielkiej donicy na środku trawnika rośnie
"zielona ośmiernica"




 

wtorek, 14 maja 2013

Roboty i psoty


           Hiszpańskie roboty z papieru mówią teraz po polsku. W Madrycie zachwyciły nas swoimi wesołymi charakterami  więc postanowiliśmy, że przylecą z nami do Dzieci. Cała rodzinka delikatnych robotków znalazła swoje miejsce na szafie do eksponowania skarbów. Obok nich często też bywa „Diamentuś” czyli robotek  z lego, ulubieniec Synka. Od kilku miesięcy zamieszkuje pokój, a ostatnio Córeczka zbudowała mu domek, oczywiście z lego…
Lubimy roboty, poproszę Dzieci aby zbudowały mi takiego, który lubi sprzątać dom….
 



                                                                    A oto Diamentuś...
 

poniedziałek, 13 maja 2013

Chomiki w hotelu


        Z pokoju Dzieci dobiegały piski, chichoty  i śmieszki. Powstawał wspólny rysunek: „Hotel Chomików”. Kolorowe flamastry kreśliły poszczególne piętra wypełnione fotelami, lampami, obrazami…Największą wesołość wywołała Czarna Mysz na strychu, autorstwa Synka. Zajęcia wszystkich zwierzątek były dokładnie omawiane, każdy chomik miał swoją specjalną rolę do odegrania w hotelowym życiu…
Z tej serii powstało wiele wesołych rysunków. Oglądałam już kolorowy szpital z rozrysowanymi piętrami czy domek potworków z przekrojem pięter. Ciekawe jakie pomysły wypełnią jeszcze ryzy papieru, które czekają na Dzieci…
 




                                                        Dmuchawce z dnia wczorajszego.