W paczkach przyniósł listonosz auto dla Juniora. Starszy Brat postanowił zmontować tą czarną rakietę. Na szczęście koła były już skręcone (odkupiliśmy samochód od jednodniowego właściciela, który okazał się za duży na zabawkę). Brat otworzył instrukcję i po godzinie opadł z sił. Wydawało się to proste niczym lego techniks...A teraz czekamy na powrót do domu głównego montera rzeczy niemożliwych czyli taty. Zapewne pochrząka nieco na temat kupowania i nieskręcania kolejnych wehikułów, ale cóż. Wytrzymamy dzielnie wszystko w oczekiwaniu na szczęście pędzącego Juniora...
piątek, 4 marca 2016
środa, 24 lutego 2016
Słodki, słodszy, najsłodszy...najmłodszy
Dzisiaj nasz cudowny Junior kończy kolejny miesiąc. Nazywamy go wszyscy Słodziakiem i kochamy coraz bardziej każdego dnia!
wtorek, 23 lutego 2016
Uganda
kolejny kosz na zabawki Juniora, ktory własnie zasnął mi na ramieniu....tak wiec pisanie jest nieco skomplikowane....zostawiam na jutro...
wtorek, 16 lutego 2016
Króliki biegają tu i tam.
środa, 10 lutego 2016
Złodziejaszek
Dzisiaj starszy Syn dostał kilka puszek na swoje figurki lego. Jego zadanie polegało na tematycznym posortowaniu figurek i tym samym wprowadzeniu jakiegoś ładu w zabawkach. Tymczasem Junior zachwycił się puszkami absolutnie. Uchwyty doskonale pasowały do jego małych rączek, a uderzane o siebie puszki wydawały "wspaniałe" dźwięki. I zaczęło się podkradanie, przestawianie. Junior doszedł do perfekcji w przenoszeniu kilku puszek jednocześnie....Nagle pojawiał się i znikał ze skarbami-puszkami....
niedziela, 7 lutego 2016
Niby luty
środa, 3 lutego 2016
Statek z niespodzianką
I pojawiła się w domu nowa książka z serii obrazkowych w dużym formacie. "Nad wodą" z ilustracjami Ali Mitgutscha zachwyciła Juniora. Duży rysunek przekroju statku, gdzie w jednej z kabin został odkryty piesek to był przebój dzisiejszego wieczoru. Junior trzymał palec na rysunkowym piesku bardzo długo, udając szczekanie próbował go chyba ożywić....
Subskrybuj:
Posty (Atom)